Teoretyczny wellbeing i biologiczne limity Polaków. Cena jaką płacimy za stres
Polscy pracownicy wykazują gigantyczną dojrzałość adaptacyjną, jednak systemy zarządcze w firmach doszły do ściany. Najnowszy raport serwisu Prezentmarzeń obnaża największą anomalię rodzimego rynku pracy: podczas gdy 65% zatrudnionych chwali profilaktykę i firmowe szkolenia, aż 66% w momencie realnego kryzysu zostaje bez jakiejkolwiek pomocy ze strony pracodawcy. Eksperci ostrzegają przed fala „prezenteizmu” oraz długiem emocjonalnym, którego co trzeci Polak nie jest w stanie spłacić we własnym domu.
Z raportu “Emocje w miejscu pracy - motywacja i satysfakcja” serwisu Prezentmarzeń zrealizowanego na próbie 5327 respondentów wyłania się niejednoznaczny obraz polskiego rynku pracy. Z jednej strony Polacy wykazują wysoką odporność na stres – aż 64% ocenia poziom presji w firmie jako niski, a dla 24% napięcie działa wręcz mobilizująco. Z drugiej strony, pod powierzchnią wskaźników kryje się potężny koszt biologiczny i emocjonalny. Co trzeci pracownik (34%) ma poważne trudności z regeneracją po trudnym dniu, a 14% zgłasza trwały spadek wydajności spowodowany brakiem równowagi.
Łącznie 49% respondentów deklaruje brak znaczącego, negatywnego wpływu tempa pracy na swój dobrostan, przy czym 12% ankietowanych nie odczuwa z tego powodu absolutnie żadnych negatywnych skutków. Z drugiej strony, co czwarty pracownik (25%) przyznaje, że presja zawodowa ma na niego wpływ, ale aktywnie szuka sposobów na radzenie sobie z nią. Dla 18% badanych skutki te są umiarkowane lub trudne. Najbardziej niepokojącą grupę stanowi 8% osób, które otwarcie zgłaszają duże trudności w adaptacji do stawianych wymagań. Dane wskazują, że choć większość rynku pracy wypracowała mechanizmy obronne, firmy wciąż stoją przed zadaniem wspierania wąskiej, ale wrażliwej grupy najbardziej obciążonych pracowników.
Warto spojrzeć na te wyniki nie przez pryzmat liczb, ale przez pryzmat ludzkiego kosztu biologicznego i emocjonalnego. Skoro jest to przekrój społeczny to widać nierównomierny rozkład obciążenia psychicznego. W psychologii organizacji posługujemy się Modelem Wymagań i Zasobów (JD-R – Job Demands-Resources). Mówi on, że wysokie tempo pracy nie prowadzi do wypalenia, o ile pracownik posiada adekwatne zasoby (autonomię, wsparcie, czas na regenerację). Te wyniki pokazują gigantyczny rozłam w dostępie do tych zasobów wśród pracujących Polaków. - mówi Aleksandra Skimina, psycholog, Prezentmarzeń
Zdecydowana większość badanych (64%) ocenia poziom stresu w swojej firmie jako niski, z czego aż 17% deklaruje całkowity brak napięcia związanego z wykonywanymi obowiązkami. Dodatkowo 15% respondentów odczuwa jedynie umiarkowany stres, który nie wpływa uciążliwie na ich codzienne funkcjonowanie. Wyzwaniem dla organizacji pozostaje grupa 21% ankietowanych zgłaszających wysoki poziom presji, przy czym jedynie dla 4% z nich stres stanowi poważny, przytłaczający problem.
Te wyniki to powód do umiarkowanego optymizmu, ale nie do świętowania. Fakt, że większość z nas potrafi zachować spokój (64%), pokazuje ogromną dojrzałość adaptacyjną Polaków. Jednak te 21% to sygnał alarmowy. Pokazuje on, że współczesna kultura pracy wciąż produkuje ogromne koszty emocjonalne. Ludzkie ciało i psychika mają swoje biologiczne limity. Jeśli jako społeczeństwo i systemy zarządcze nie nauczymy się chronić tej co piątej, skrajnie przeciążonej osoby, to koszty wizerunkowe, ekonomiczne, a przede wszystkim zdrowotne, poniesiemy wszyscy. - mówi Małgorzata Dębska, Innovation PR
Stres nie paraliżuje efektywności większości pracowników, a dla wielu staje się wręcz czynnikiem napędowym. Aż 54% respondentów deklaruje, że napięcie w pracy nie wpływa negatywnie na ich wyniki: 30% skutecznie utrzymuje wysoką efektywność mimo stresu, a dla 24% jest on bezpośrednim źródłem mobilizacji do działania. Co czwarty ankietowany (25%) odczuwa spadek wydajności jedynie epizodycznie, w zależności od natężenia presji, podczas gdy 7% nie potrafi jednoznacznie ocenić tego wpływu. Wyraźny problem z produktywnością pod wpływem napięcia zgłasza 14% badanych. Wyniki dowodzą, że organizacje dysponują przeważająco odpornym zespołem, jednak kluczem do optymalizacji wyników pozostaje umiejętne zarządzaniem natężeniem stresu, by nie przekroczyć granicy, za którą spada efektywność.
Te wyniki pozornie mogą wyglądać optymistycznie, w końcu aż 54% (c + d) pracowników deklaruje, że stres ich nie zatrzymuje, a wręcz mobilizuje. Jednak, jak przyjrzymy się temu głębiej to pokazują one gigantyczne straty finansowe i operacyjne, które gospodarka ponosi przez niewłaściwe zarządzanie emocjami. Ponieważ stres mobilizuje tylko krótkotrwale. Dodatkowo prawie 40% pracowników oficjalnie przyznaje, że stres obniża ich wydajność (z czego 14% odczuwa to drastycznie i stale). Z tego wyłania się typowy obraz prezenteizmu – pracownik jest fizycznie w pracy, klika w klawiaturę, ale jego procesy poznawcze są zablokowane. Popełnia błędy, podejmuje złe decyzje, a proste zadania zajmują mu trzy razy więcej czasu. - mówi Grzegorz Rożalski, CEO Emotivo
Łącznie, aż 59% ankietowanych rzadko lub nigdy nie doświadcza w pracy presji ani negatywnych czynników wpływających na dobrostan, z czego 12% deklaruje ich całkowity brak. Dla ponad jednej czwartej badanych (27%) spadek dobrostanu jest zjawiskiem jedynie sporadycznym. Zaledwie 14% respondentów boryka się z ciągłym napięciem, przy czym tylko 2% odczuwa je bardzo często.
Ludzki mózg posiada niesamowitą zdolność do adaptacji. Jeśli żyjemy w środowisku wysokich wymagań rynkowych wystarczająco długo, nasz punkt odniesienia przesuwa się. Przewlekły pośpiech, natłok informacji czy ciągła gotowość do reakcji przestają być przez nas definiowane jako presja– stają się po prostu normalnym dniem w pracy. Zinternalizowaliśmy wymagania współczesnego świata tak głęboko, że własne psychofizyczne wycieńczenie przestaliśmy traktować jako skutek zewnętrznej, toksycznej presji. Przyjmujemy je jako koszt domyślny istnienia. To potężny mechanizm obronny, który pozwala nam rano wstać, otworzyć laptopa i udawać przed samym sobą, że wszystko jest pod kontrolą – dopóki ciało nie powie ostatecznego „stop”. - mówi Aleksandra Skimina, psycholog, Prezentmarzeń
Ponad połowa respondentów (53%) deklaruje, że napięcie nie przekłada się negatywnie na ich relacje ze współpracownikami: 37% uważa, że stres w ogóle nie wpływa na ich kontakty, a 16% podejmuje świadomy wysiłek, by utrzymać je na stałym poziomie. Sporadyczne pogorszenie relacji w zależności od sytuacji zauważa 26% badanych, podczas gdy 14% nie ma w tej kwestii jednoznacznego zdania. Zaledwie 7% ankietowanych przyznaje, że sytuacje stresowe zdecydowanie psują ich relacje w zespole.
Te dane to twardy dowód na to, jak bardzo w polskiej kulturze pracy boimy się przyznać do bezradności i utraty kontroli. Wolimy udawać przed samymi sobą, że stres na nas nie wpływa (37%), niż zmierzyć się z faktem, że presja rynkowa powoli odczłowiecza nasze codzienne kontakty z ludźmi. Prawdziwym wyzwaniem dla współczesnych organizacji nie jest więc uczenie ludzi technik negocjacji, ale odbudowa bezpieczeństwa psychologicznego, w którym pracownik może bezpiecznie powiedzieć: „Jestem dziś zestresowany, mogę mieć gorszy dzień, potrzebuję wsparcia”, bez strachu przed utratą wizerunku profesjonalisty. - mówi Małgorzata Dębska, Innovation PR
Najpopularniejszym sposobem na silne napięcie emocjonalne jest natychmiastowe przekierowanie uwagi na działanie: aż 36% respondentów deklaruje, że w sytuacjach stresowych skupia się na poszukiwaniu rozwiązań zamiast na emocjach. Istotną rolę odgrywają również proste formy regulacji stresu – 27% badanych wybiera krótką przerwę w pracy, a 23% szuka wsparcia w rozmowie z współpracownikiem, przełożonym lub bliską osobą. Świadome techniki relaksacyjne stosuje 9% ankietowanych, natomiast zaledwie 5% decyduje się na unikanie konfrontacji z problemem.
W sytuacji silnego napięcia emocjonalnego pracownicy w Polsce uruchamiają bardzo konkretne strategie przetrwania. 27% radzi sobie w bardzo dojrzały sposób. Przerwanie pracy i krótki spacer lub wyjście po kawę chroni firmę przed błędami poznawczymi pracownika i wybuchami agresji w zespole. Dane pokazują, jak kluczowy dla biznesu jest kapitał społeczny. Dobry HR musi budować przestrzenie do integracji i psychologicznego bezpieczeństwa. - mówi Grzegorz Rożalski, CEO Emotivo
Łącznie ponad połowa badanych (53%) pozytywnie ocenia swoją zdolność do odzyskiwania równowagi po stresujących wydarzeniach, przy czym 23% deklaruje, że potrafi zrelaksować się szybko i bez trudu, a 30% potrzebuje na to jedynie nieco więcej czasu. Z kolei 13% ankietowanych nie potrafi jednoznacznie ocenić swojego tempa powrotu do formy. Istotnym wyzwaniem dla działów HR i menedżerów pozostaje grupa 34% respondentów wskazujących na trudności z regeneracją po stresie (20% raczej źle, a 14% zdecydowanie źle ocenia swoje możliwości w tym zakresie).
Pojęcie rezyliencji pracowniczej (zdolności do powrotu do równowagi psychofizycznej) to jeden z najważniejszych wskaźników stabilności rynku. Jeśli styl życia i pracy w Polsce generuje wysokie obciążenie, kluczowe jest to, jak szybko pracownik potrafi się zresetować. Ponad połowa pracujących Polaków deklaruje, że potrafi skutecznie zamknąć za sobą stresujący dzień. To są pracownicy, którzy opanowali sztukę work-life integration. Posiadają prywatne zasoby (rodzina, pasje, sport, stabilizacja finansowa), które działają jak potężne bufory amortyzujące. Dla organizacji to fundament. Jednak co trzeci pracujący Polak (34% d+e) przyznaje, że kończy dzień z długiem emocjonalnym, którego nie potrafi spłacić przed kolejnym porankiem. Ci ludzie popełniają najwięcej błędów, najczęściej wchodzą w konflikty i generują potężne koszty absencji. - mówi Grzegorz Rożalski, CEO Emotivo
Ludzie nie pracują źle, bo są leniwi. Oni pracują źle, bo ich wewnętrzne baterie straciły zdolność ładowania. Dla firm i marek wniosek na najbliższe lata jest rewolucyjny. Święty spokój to nowy luksus. Pracodawcy, którzy wdrożą twarde mechanizmy ochrony czasu wolnego jako pierwsi odzyskają efektywność tych 34% pracowników. Polskie społeczeństwo zderzyło się ze ścianą biologicznych możliwości adaptacji do tempa współczesnego świata. Co trzeci z nas nie jest w stanie odpocząć we własnym domu. Dom przestał być bezpieczną przystanią (safe base), a stał się jedynie poczekalnią, w której człowiek w lęku odlicza godziny do kolejnego dnia w pracy. - mówi Małgorzata Dębska, Innovation PR
Aż 66% respondentów negatywnie ocenia działania swojego pracodawcy w obszarze redukcji stresu, przy czym aż 42% deklaruje, że firma nie oferuje w tym zakresie absolutnie żadnej pomocy, a 24% uważa dostępne zasoby za niewystarczające. Kolejne 18% badanych wie o obecności takich inicjatyw, ale z nich nie korzysta. Zaledwie 16% ankietowanych odczuwa realną troskę ze strony organizacji – przy czym tylko 3% z nich ma dostęp do szerokiej gamy programów wsparcia.
Wynik, w którym łącznie 66% Polaków (d + e) ocenia wsparcie swojej firmy jako niewystarczające lub kompletnie nieistniejące (w tym aż 42% twardych negacji), to z perspektywy psychologicznej katastrofa. Środowisko pracy w Polsce w większości przypadków działa jak system czysto eksploatacyjny, przerzucający całą odpowiedzialność za koszty emocjonalne na barki pracownika. Jedną z najważniejszych ludzkich potrzeb w sytuacji zagrożenia lub stresu jest poczucie oparcia w strukturze. Gdy pracownik mierzy się z nierealnymi targetami lub presją czasu, a organizacja nie daje mu żadnych narzędzi wsparcia, w jego psychice uruchamia się poczucie głębokiej bezradności. Taki fasadowy wellbeing budzi w pracownikach potężną frustrację i poczucie bycia oszukanym. - mówi Aleksandra Skimina, psycholog, Prezentmarzeń
Aż 65% respondentów dobrze ocenia ofertę swoich organizacji w obszarze profilaktyki: 41% chwali aktywne zapewnianie programów i zasobów, a 24% dostrzega dostępne wsparcie, wskazując jedynie na potrzebę jego lepszej promocji. Z kolei 18% ankietowanych nie ma zdania ze względu na brak osobistych doświadczeń z firmowymi inicjatywami. Niezadowolenie deklaruje łącznie 17% badanych (10% ocenia działania raczej źle, a 7% zdecydowanie źle).
Wyniki te pokazują, że polski rynek w obszarze profilaktyki jest w zupełnie innym miejscu niż w obszarze interwencji. To oznacza, że ponad 1/3 firm w Polsce odrobiła lekcję z budowania świadomości. Na rynku masowo dostępne są webinary, platformy e-learningowe, broszury i szkolenia z zarządzania czasem czy odporności psychicznej. Te dane obnażają największą anomalię nowoczesnego rynku pracy w Polsce, którą nazywam „teoretycznym wellbeingiem”. Jednak w momencie, gdy ten sam przeszkolony pracownik wchodzi w codzienny proces operacyjny, system weryfikuje tę teorię. - mówi Grzegorz Rożalski, CEO Emotivo
Z punktu widzenia budowania marki i zarządzania ludźmi, działy HR doszły do ściany w obszarze „produkowania materiałów edukacyjnych”. Pracownicy nie potrzebują więcej teorii o stresie. Mają już pełną świadomość (co widać w tych wynikach). Teraz rynek potrzebuje weryfikacji praktycznej. Wygrają te firmy, które przełożą budżety z profilaktycznych prezentacji i aplikacji na realną zmianę struktur: zmianę systemów premiowych, edukację liderów z realnej empatii i egzekwowanie kultury szacunku dla czasu wolnego. W przeciwnym razie profilaktyka pozostanie jedynie na poziomie merytorycznym, która pogłębi problemy pracowników. - mówi Małgorzata Dębska, Innovation PR
Raport „Emocje w miejscu pracy - stres i napięcie” zostało zrealizowane przez serwis Prezentmarzeń w 2026 r. na próbie N = 5327 respondentów metodą CAWI
- Małgorzata Dębska
- m.debska@innovationpr.pl
- +48 662 150 880
- Innovation PR